• Wpisów: 15
  • Średnio co: 77 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 19:34
  • Licznik odwiedzin: 2 083 / 1238 dni
 
ksiazkomaniacyy
 
Od dawna polowałam na tą książkę. Kiedy dostałam, a raczej wylosowałam, zniżkę do Matrasa -20% - nie ma bata, ktoś nade mną czuwał! Teraz mam się uczyć angielskiego, ale coś nie wychodzi. Wracając do książki. Jest ona po 40 złoty i ma jakieś 300 stron, ale jest dość duża. Wzbogacona o obrazki dodaje nam takiej autentyczności kiedy ją czytamy. Są to historie 11 kobiet, które przeżyły wojnę i Powstanie Warszawskie. Podziwiam ich. Ale gdyby wybuchła wojna sama bym poszła na front walczyć za ojczyznę. Bo to mój dom.
Najmłodsza miała 3 latka kiedy we wrześniu 1939 roku wkroczyli Niemcy. Miała osiem lat podczas Powstania.
Wiele z nich było sanitariuszkami, jedna z nich, dwa razy uratowała życie Rajmundowi Kaczyńskiemu. Gdyby nie ona, Lech i Jarosław Kaczyńscy nigdy by się nie urodzili.
Opisane są też dzieje pewnej Anny - Hrabianki walczącej w AK. To było chyba najlepsze, bo mogłam poznać jak żyli ludzie wysoko urodzeni podczas wojny. Jak sobie radzili.
Halina urodziła syna 1 sierpnia 1944 przed godziną "W", jej mąż przyszedł tylko zobaczyć dziecko i zaraz ruszał do powstania. Dziecko przeżyło, mimo tylu trudności. Przez kilka dni ssało cukier, co było luksusem. Matka jadła rodzynki, które i tak oddawała bardziej potrzebującym.
Wszystkie te historie są poruszające. Nie ma ani jednej, o której bym nie myślała. Wszystkie poruszają.
CIEKAWOSTKA:
Jedną z bohaterek jest babcia autorki.

“Wojna jest czasem, kiedy człowiek może wszystko, nawet wycelować pistoletem w cywilów, którzy nie chcą nieść rannego”


“Wejście w konspirację było często naturalnym rozwinięciem przedwojennej służby w harcerstwie”

Nie możesz dodać komentarza.