• Wpisów: 15
  • Średnio co: 77 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 19:34
  • Licznik odwiedzin: 2 083 / 1238 dni
 
ksiazkomaniacyy
 
W piątkowy wieczór, gdzie każdy z moich znajomych wychodzi na imprezy i spędza ten czas z swoimi drugimi połówkami. Ja samotnie piszę do Was na dość kontrowersyjny temat.
Kiedy na początku roku szkolnego polonistka daje spis lektur można się złapać za głowę i pierwsze pytanie :"Ile mają stron?".
Dużo moich znajomych nie toleruje czytania lektur. Dla nich oznacza to ograniczenie czasowe i intelektualne, bo (według nich) lektura nie wniesie do naszego życia niczego nowego.
"Trudne sprawy" , "Ukryta prawda" - tylko to potrafi nauczyć według nich, prawdziwego życia.
Książki są jak psy na uwięzi. Musisz je karmić, pielęgnować i poświęcać czas.
Więc kiedy dowiedzieli się o tym, że czytam i piszę - zostałam obrzucona garściami pytań "Masz na to czas?" "Lubisz to?" "To głupie" "O czym piszesz?" "Nienawidzę czytać, więc nie przeczytam"
Tak.....
Co do lektur.
Nie dostałam spisu książek na ten rok szkolny, po prostu będziemy przerabiać co miesiąc inną lekturę. Ale idziemy tak szybko z materiałem, że skończyliśmy już omawiać "Mitologię" i "Króla Edypa".
Nie mamy wystarczającej ilości lektur w szkolnej bibliotece, więc kiedy kilka klas ma do przeczytania tą samą książkę, zaczyna się wyścig szczurów.
Jako pierwsza wypożyczyłam "Króla Edypa", tylko i wyłącznie dla tego, że zaraz po zapowiedzi pobiegłam do biblioteki. Ci co wypożyczyli na następnej przerwie dostali ostatnie egzemplarze, lecz i tak nie wszyscy mają. Pożyczamy sobie książkę i tak moja jest już w posiadaniu 4 osoby, mimo że sprawdzian już minął to i tak musimy przeczytać.
Kamila, adminka tego bloga, również czyta "Króla Edypa" razem z "Hopelless", zaś ja z "GONE:Zniknęli" Niedługo dostanę (czyt. pożyczę) książkę S.Kinga "Pan mercedes" Ciekawa? Warta uwagi?

Nie możesz dodać komentarza.